Afera grantowa na AGH. Kolejne zatrzymania
Prokuratura podejrzewa kolejnych trzech naukowców zamieszanych w sprawę wyłudzeń grantów. W procederze miały brać udział także ich znajome.
Według prokuratury, do realizacji umów grantowych pracownicy AGH mieli wyznaczać zaufane osoby z grona znajomych lub rodziny. Nie posiadały jednak one żadnych kwalifikacji do prowadzenia badań naukowych. Przygotowane opracowania były więc kompilacją różnych zebranych prac, wykorzystywanych w przeszłości w innych grantach. Proceder miał trwać 14 lat.
- Pieniądze za rzekomo zrealizowane projekty wpływały właśnie na konta zaufanych osób – mówi Paweł Petrykowski, rzecznik dolnośląskiej policji, która prowadzi sprawę pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
W ten sposób instytucje przyznające pieniądze na badania naukowe mogły stracić ponad 2 miliony złotych. Poszkodowanymi w sprawie są Ministerstwo Nauki i Informatyzacji, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Narodowe Centrum Nauki oraz Komitetu Badań Naukowych.
W marcu w sprawie zatrzymano dwóch pracowników naukowych z AGH , którzy są podejrzani o wyłudzenie ponad 2,2 mln zł na fikcyjne granty. Kilka dni temu przed oblicze prokuratora trafiło kolejnych trzech naukowców oraz trzy kobiety – ich znajome. Zatrzymane miały wykonywać na zlecenie zatrzymanych mężczyzn „prace naukowe w ramach rzekomych projektów badawczych, nie posiadając do tego kwalifikacji”. Podejrzanym grożą kary do ośmiu lat więzienia.