15 lutego 2018 Magdalena Strzebońska-Jasińska

Czego śledczy szukali w Teatrze Groteska?

Kultura

-Nie chcemy, by nasze dochodzenie rzutowało na opinię o teatrze i wpływało na bieżącą jego pracę. Postępowanie jest na początkowym etapie i trudno dziś przesądzać, czy popełnione zostało przestępstwo - informuje krakowska prokuratura.

Jak pisaliśmy, wczoraj prokurator wraz z policjantami wszedł do Teatru Groteska. Sprawa ma dotyczyć realizowanego w 2017 roku projektu termomodernizacyjnego, wartego ponad 6,5 mln zł. Pieniądze na remont w kwocie 4 mln zł dało miasto, a 2,5 mln zł pochodziło z funduszy unijnych. O  rzekomych nieprawidłowościach przy remoncie teatru  śledczym miała donieść osoba fizyczna, ale prokuratura nie chce podać jej nazwiska. 

- Sprawa jest na początkowym etapie. Trudno dziś przesądzać, czy doszło do przestępstwa. Jesteśmy zobligowani do takiego działania w każdym przypadku, gdy w grę wchodzi finansowanie ze środków publicznych - informuje prok. Mirosława Kalinowska-Zajdak z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.- Sprawdzamy , czy zaistniały okoliczności mające wpływ na realizację zamówienia. Tu nie chodzi o wyłudzanie pieniędzy.

Dochodzenie prowadzone jest z art. 297 par. 2. Jest tzw. oszustwo kredytowe, które polega na nie powiadomieniu właściwego podmiotu o sytuacji mogącej wpływać na wstrzymanie albo ograniczenie wysokości wsparcia finansowego lub zamówienia publicznego. Prokuratura informuje, że w trybie pilnym zabezpieczona została dokumentacja papierowa i elektroniczna, by nie doszło do jakiejkolwiek ingerencji.

- Nie chcemy, by nasze działania rzutowało na opinię o teatrze i wpływało na bieżącą jego pracę, bo dziś nie wiadomo, w jakim to postępowanie pójdzie kierunku - mówi prok. Kalinowska-Zajdak.

Remont teatru obejmował m.in. przebudowę wnętrz, docieplenie budynku, remont dachu z wymianą pokrycia oraz renowację elewacji z wymianą stolarki okiennej i drzwiowej. Podczas modernizacji wymieniono także wewnętrzne instalacje w budynku. Powstała nowa konstrukcja widowni, ułożono nowe posadzki i fotele w salach Teatralnej i Kopułowej. 

Adolf Weltschek, dyrektor Groteski w rozmowie z reporterką Radia Kraków powiedział, że wizyta śledczych zbiegła się z dniem rozwiązania umowy z wykonawcą prac. Przedstawiony został protokół inwentaryzacji, w którym wypunktowano uchybienia i zasugerowano cały szereg poprawek. Adolf Weltschek dodaje, że dokument przygotowali obiektywni eksperci, czyli inspektorzy nadzoru i rzeczoznawcy.


fot. Facebook Teatru Groteska

Zamknij

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych.
Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.