PILNE

Czy potrzebne nam są tablice antysmogowe?

18 stycznia 2017 Miasto
Autor:  Anna Kolet-Iciek

Trzy tablice z informacjami o poziomie zanieczyszczenia powietrza pojawią się w Krakowie prawdopodobnie jesienią tego roku. Mieszkańcy czekają na nie od blisko trzech lat.

Jak informuje Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu do końca stycznia ma zostać ogłoszony przetarg na projekt i budowę tablic. Wstępnie wyznaczono dla nich trzy lokalizacje: przy ulicy Starowiślnej na skrzyżowaniu z ulicą Dietla, na rondzie Mogilskim przy przystanku tramwajowym oraz przy przystanku autobusowym w rejonie dawnego hotelu Cracovia.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, tablice zaczną działać jesienią tego roku. Będą nie tylko informować o poziomie zanieczyszczenia powietrza (m.in. PM10, PM2.5, benzo(a)piren, NO2, ozon), ale także pojawią się na nich grafiki oraz informacje o programach wymiany pieców węglowych.

Instalacja tablic multimedialnych to realizacja zwycięskiego projektu zgłoszonego do pierwszego budżetu obywatelskiego w 2014 roku przez Krakowski Alarm Smogowy. Ich koszt to ok. 300 tys. złotych.

Dlaczego mieszkańcy Krakowa tak długo muszą czekać na tablice? – Wynika to z procedur – tłumaczy Ewa Lutomska z KAS. – Początkowo projekt trafił do Wydziału Kształtowania Środowiska, potem okazało się, że musi się tym zająć ZIKiT, więc cała procedura rozpoczęła się od początku. Następnie był problem z ustaleniem lokalizacji, bo na nasze propozycje nie chciał się zgodzić konserwator zabytków oraz plastyk miejski. W końcu udało się dojść do kompromisu, choć te lokalizacje nie zachwycają nas. Wolelibyśmy, żeby tablice stanęły bliżej centrum.

Pojawia się jednak pytanie, czy obecnie takie tablice są w ogóle potrzebne. Od 2014 roku system informowania o smogu w Krakowie znacznie się poprawił. Dane są publikowane na miejskim portalu i w mediach, a także przesyłane mailowo m.in. do szkół i przedszkoli, można też korzystać z aplikacji na telefony komórkowe, która pokazuje poziom zanieczyszczenia powietrza.

- Każdy kanał informowania o smogu ma sens – mówi Ewa Lutomska. – Z aplikacji i portali internetowych korzystają głównie osoby młode, a my chcemy dotrzeć również do tych, którzy takiej możliwości nie mają, ale używają pieców węglowych lub ogrzewają mieszkania węglem słabej jakości. Dlatego na tablicach pojawi się również informacja o tym, jak skorzystać z programów osłonowych lub programu wymiany pieców.

Fot. Krakowski Alarm Smogowy

Zamknij

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych.
Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.