11 wrzesnia 2017 Anna Kolet-Iciek

Krakowskie żłobki i 500 plus tylko dla zaszczepionych

Zdrowie

Nie udało mu się wprowadzić punktów za szczepionki przy rekrutacji do szkół i przedszkoli, teraz próbuje zamknąć drzwi żłobków przed dziećmi, które nie mają kompletu obowiązkowych szczepień.

To już kolejna odsłona walki krakowskiego radnego Łukasza Wantucha z ruchem antyszczepionkowym. Na najbliższej sesji radni mają przyjąć nowe statuty publicznych żłobków (w Krakowie jest ich ponad 20). Konieczność przyjęcia nowych statutów radny postanowił wykorzystać do wpisania tam zasady, że przy zapisie dziecka do placówki rodzic musi przedstawić dokument potwierdzający terminowe wykonywanie obowiązkowych szczepień lub zaświadczenie lekarskie o odroczeniu szczepienia z uwagi na stan zdrowia.

- Dziś zgłaszam taką poprawkę do projektu uchwały w sprawie statutów. Jeśli zostanie przegłosowana wówczas niezaszczepione dziecko nie będzie mogło zostać przyjęte do żłobka - mówi Wantuch.

Radny w marcu składał już podobną poprawkę do uchwał w sprawie rekrutacji do szkół i przedszkoli. Nie uzyskał jednak akceptacji pozostałych radnych i wycofał się z pomysłu jeszcze przed głosowaniem.

- Tym razem się nie wycofam i do końca będę walczył o głosy radnych w tej ważnej sprawie - zapowiada Wantuch. - Jeśli uda się ze żłobkami, wówczas wrócę do pomysłu z przedszkolami i szkołami.

Pod koniec sierpnia Wantuch wysłał też list do minister pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej, w którym przekonywał, że wypłata świadczenia 500 plus powinna być uzależniona od wykonania wszystkich obowiązkowych szczepień.

Proponował, by do wniosku dołączać kserokopię książeczki zdrowia lub zaświadczenia od lekarza o odbyciu obowiązkowych, bezpłatnych szczepień. Wantuch nie otrzymał jeszcze odpowiedzi na swój list. - Wiem jedynie, że dotarł już do ministerstwa - mówi radny.

Dlaczego tak bardzo leży mu na sercu temat szczepień? - Irytuje mnie głupota ludzi, którzy narażają zdrowie swoich i innych dzieci w imię mody z internetu - tłumaczy Wantuch i przypomina, że z roku na rok rośnie liczba niezaszczepionych dzieci. Obecnie jest ich już 16 tys., podczas gdy jeszcze kilka lat temu było ok. 4 tys.

- Na przykład jeśli chodzi o polio, odsetek zaszczepionych spadł z 99 proc. do 94 proc., czyli poniżej progu bezpieczeństwa, który wynosi 95 proc. - mówi Wantuch.

Radny wini za to tzw. ruch antyszczepionkowy i "ekologiczne mamusie", które w internecie rozpowszechniają informacje o szkodliwości szczepień.

- Właśnie czytam artykuł, że ludzie przestają już nawet szczepić swoje psy i koty, bo boją się, że szczepionka może wywołać u nich autyzm. To czyste szaleństwo. Mamy XXI wiek, a poglądy niektórych osób sięgają średniowiecza - mówi Wantuch.

Głosowanie nad pomysłem radnego już w najbliższą środę.  

Zamknij

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych.
Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.