13 lutego 2018 Magdalena Strzebońska-Jasińska

Prezydent wziął się za pomniki. Ich stawianie z miejskich pieniędzy nie będzie już takie łatwe

Miasto

News.krakow.pl dotarł do polecenie prezydenta Jacka Majchrowskiego w sprawie wprowadzenia zasad wznoszenia pomników w Krakowie. Najważniejsze zapisy nowej regulacji dotyczą ich finansowania. Inicjatorzy będą musieli podać, jak chcą opłacić budowę pomnika, a każda taka inwestycja będzie zabezpieczona stosownymi umowami. 

W tym roku w Krakowie ma powstać 11 nowych pomników. Miasto chce wydać na ten cel niemal 5 mln złotych. - To marnowanie gigantycznych pieniędzy podatników. Takie zachowanie jest wręcz nieetyczne - grzmi radna Małgorzata Jantos, która już przed laty domagała się, by w Krakowie wprowadzić regulamin wydawania zgody na budowę pomników.

Radna w rozmowie z news.krakow.pl podkreśla, że dotychczas nie spotkała się z żadnym takim przypadkiem, by inicjatorzy od początku do końca sfinansowali budowę pomnika. - Od wielu lat obserwuje taki oto obrazek. Przychodzi grupa inicjatorów do magistratu i prosi o wyznaczenie miejsca na budowę pomnika. Potem okazuje, że nie jest w stanie uzbierać na ten cel odpowiedniej sumy pieniędzy i liczy na to, że miasto się dorzuci. I tak się staje - informuje Małgorzata Jantos.

Jest szansa, że to się zmieni. Prezydent Majchrowski wydał bowiem kilka dni temu wydziałowi kultury polecenie w sprawie uregulowania zasad wznoszenia w Krakowie pomników. Idea jest tak, że ten kto będzie je teraz inicjował, musi podać m.in. źródło finansowanie inwestycji, wskazać inwestora, czy przedstawić harmonogram prac. 

- Oczywiście może się zdarzyć, że inwestor zaproponuje, by miasto zapłaciło całą lub znaczną cześć kwoty budowy pomnika i jest to zrozumiałe, bo są osoby, które w ten sposób należy uhonorować. Radni będą to jednak wiedzieć  już na etapie głosowania nad projektem uchwały. Do nich zależeć będzie ostateczna decyzja - mówi Monika Chylaszek, rzecznik prezydenta.

Ważne jest też, że wniosek będzie musiał być zaopiniowany przez magistrackie wydziały, jednostki i spółki miejski, oraz instytucje państwowe. Takich podmiotów jest 18.

Gdy idea budowy pomnika ostatecznie przybierze formę uchwały, koordynator czyli wydział kultury przedstawi prezydentowi do podpisu porozumienie z wnioskodawcą. Ma ono zabezpieczyć miasto na wypadek, gdyby nie udało się zebrać kwoty, która miała pochodzić od inwestora. W tej umowie są też zapisy  o zabezpieczeniu na 3 lat nieruchomości, na której ma stanąć pomnik. Gdy przez ten czas nie podjęte zostaną działania, porozumienie straci moc. W porozumieniu ma zostać też wskazany podmiot, który będzie utrzymywał pomnik po jego wzniesieniu.

- Każda regulacja, która ma pomoże ograniczyć budowę pomników w Krakowie z miejskich pieniędzy  to dobra inicjatywa. Cieszę się, że tak dużo podmiotów będzie musiało zaopiniować wniosek, bo wtedy będzie przechodzić przez gęste sito. Mam tylko obawy, że co do zasad ewentualnego współfinansowania przez miasto inwestycji. Chciałabybym, żeby były bardziej jasne. Inwestor zbiera 85 procent, a resztę przekazuje gmina Kraków - komentuje radna Małgorzata Jantos. 

Adam Kalita (radny PiS) nie ma nić przeciwko nowej regulacji, bowiem ustala zasady finansowania pomników. Wyraża jednak obawy, że może się zdarzyć, iż cenne inicjatywy z powodu braku sponsorów mogą nie zostać zrealizowane. 

Zamknij

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych.
Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.