12 wrzesnia 2017 Anna Kolet-Iciek

Radni PO chcą sprawdzić, czy władzom Krakowa faktycznie zależy na zieleni?

Miasto

Niemal 3 tys. osób podpisało się pod petycją w sprawie utworzenia parku w rejonie ul. Karmelickiej. Teraz postulat mieszkańców wsparli radni PO. - Sprawdzimy, czy prezydent chce naprawdę walczyć o zieleń, czy tylko o tym mówi - deklaruje Andrzej Hawranek.

Podczas jutrzejszej sesji rady miasta radni klubu PO chcą wprowadzić do porządku obrad przygotowaną przez siebie uchwałę kierunkową dla prezydenta w sprawie utworzenia nowego parku w centrum miasta.

- Jeśli nie uda nam się wprowadzić jutro projektu w trybie nagłym, wrócimy z nim na sesję za dwa tygodnie - zapowiada Andrzej Hawranek, przewodniczący klubu PO w radzie miasta.

Sprawa dotyczy m.in. niemal hektarowej działki pomiędzy ul. Karmelicką a ul. Dolnych Młynów, gdzie obecnie znajduje się parking. Mieszkańcy od kilku dni zbierają podpisy pod petycją licząc na to, że uda im się ochronić teren przed częściową zabudową i domagają się utworzenia tam Parku im. Wisławy Szymborskiej.

Działka w całości należy do miasta, które uważa, że 40 proc. tego terenu może zostać zabudowane. Prowadzone są też rozmowy z Instytutem Pamięci Narodowej w sprawie sprzedaży części nieruchomości, na której IPN chce postawić 6-kondygnacyjny budynek. Reszta działki miałaby pozostać zielona.

Mieszkańcy zwracają jednak uwagę, że planowana zabudowa ograniczy zieloną strefę do czegoś przypominającego więzienny spacerniak, na którym rośliny i tak nie będą mieć szans na przeżycie z uwagi na brak słońca. Pod petycją, którą mieszkańcy chcą złożyć w urzędzie miasta w ramach uwag do projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego "Rejon ulicy Rajskiej", podpisało się niemal 3 tys. osób.

Teraz mieszkańców postanowili wesprzeć radni. W przygotowanej przez nich uchwale czytamy, że wnioski mieszkańców powinny zostać uwzględnione w ostatecznej wersji planu, w szczególności dotyczy to przeznaczenia całego obszaru działki pomiędzy ul. Karmelicką a Dolnych Młynów na park oraz pozostawienia zieleni wzdłuż ogrodzenia od strony ul. Czarnowiejskiej.

Plan dopuszcza bowiem w tym miejscu zabudowę, a wojewódzki konserwator zabytków jest zdania, że należy odtworzyć piwnice przedwojennych magazynów fabryki cygar. Mieszkańcy, zamiast kolejnego zabytku, który ich zdaniem nie przedstawia większej wartości historycznej, woleliby jednak zachować drzewa. - Wiem, że konserwator zabytków nie upiera się przy swoim pomyśle, więc jest szansa, że nie trzeba będzie usuwać drzew z tego terenu - mówi Andrzej Hawranek.

Decyzja o tym, co stanie się z działkami należy teraz do prezydenta, który może odstąpić od planów zabudowy nieruchomości i przeznaczyć tereny na zieleń. Przyjmując uchwałę kierunkową radni chcą mu pomóc w podjęciu decyzji. - Będzie to też pewnego rodzaju test dla władz miasta. Sprawdzimy, czy rzeczywiście chcą walczyć o zieleń, czy tylko o tym mówią - zaznacza Andrzej Hawranek. 

Fot. pixabay.com

Zamknij

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych.
Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.