05 marca 2018 Anna Kolet-Iciek

Szczyt K2 jednak nie dla Krakowa. Uczestnicy wyprawy wracają do domu

Sport

Logo Krakowa nie dotrze na szczyt K2. Dziś szef polskiej wyprawy zdecydował o jej zakończeniu. Kraków wsparł akcję kwotą 150 tys. zł.

"W oparciu o głęboką analizę sytuacji w porozumieniu z zespołem zdecydowałem dziś o zakończeniu akcji górskiej na K2" – napisał dziś na Facebooku kierownik polskiej wyprawy na K2 Krzysztof Wielicki.

O zakończeniu wyprawy zdecydowało kilka czynników m.in. wynik rekonesansu przeprowadzonego przez Adama Bieleckiego i Janusza Gołębia. “Okazało się, że na drodze do C1 wszystkie liny są zasypane, namiot w bazie wysuniętej jest uszkodzony, istnieje również duże prawdopodobieństwo zniszczenia obozów C1,C2 oraz C3" – napisał Wielicki.

Z jego relacji wynika, że według prognozy pogody możliwe będzie tylko jedno, krótkie okno pogodowe, dopiero około 11 marca. W związku z tym zaistniał "brak możliwości zaaklimatyzowania min. 1-go zespołu na wys. 7200m, który by zdążył po powrocie do bazy na podjęcie próby ataku szczytowego w dniu 11.03".

Poza tym w górnych partiach drogi na K2 istnieje zagrożenie lawinowe. To z powodu obfitych opadów śniegu. Kolejne ostrzeżenia mówią o dużych opadach na wysokości 7600 metrów.

"Priorytetem wyprawy jest bezpieczeństwo uczestników" – zaznaczył Krzysztof Wielicki.

Polacy po raz trzeci podjęli próbę zdobycia K2 zimą. W wyprawie brał udział m.in. 34-letni Adam Bielecki z Klubu Wysokogórskiego Kraków. Bielecki pochodzi z Tychów, ale obecnie mieszka w Krakowie, gdzie ukończył psychologię na UJ.

Kraków w ramach działań promocyjnych wsparł akcję kwotą 150 tys. zł. W zamian nasze miasto otrzymało tytuł “partnera” wyprawy oraz prawo do wykorzystania tego tytułu we własnych działaniach promocyjnych i marketingowych. Dodatkowo logo miasta pojawiło się na materiałach promocyjnych wyprawy, a także na namiocie bazowym oraz na namiotach w górnych obozach.

Fot. Polski Himalaizm Zimowy

Zamknij

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych.
Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.