09 lutego 2018 ANKO

Te pamiątki obejrzało już kilka milionów osób. Teraz dotarły do Krakowa

Kultura

Dokumenty, zdjęcia, przedmioty osobiste, biżuteria, naczynia, butelki wina i piwa, karty do gry, a przede wszystkim piękne wnętrza odwzorowane w skali 1:1. Od dziś w Krakowie można zwiedzać wystawę poświęconą Titanicowi – największemu, najdroższemu i najbardziej luksusowemu transatlantykowi, który ponad sto lat temu zatonął w lodowatych wodach oceanu.

Wystawa „Titanic. The Exhibition” została urządzona w budynku byłego hotelu Forum przy ul. Konopnickiej 28. Będzie czynna do końca czerwca.

Zostawione przez podróżujących rzeczy wydobywano z wraku od lat osiemdziesiątych. Następnie wystawiano je na aukcjach. Na pomysł, żeby przedmioty te zebrać i pokazać na mobilnej wystawie, wpadł Claes G. Wetterholm – słynny szwedzki marynista, uczestnik czterech ekspedycji do wraku Titanica. Pozostałe eksponaty podarowali organizatorom krewni pasażerów, którzy przeżyli katastrofę. Do tej pory wystawę pokazywano m.in. w Sztokholmie, Barcelonie, Sewilli, Madrycie, Bratysławie, Budapeszcie i in. Łącznie obejrzało ją już kilka milionów gości.

Na wystawie znajduje się ponad 200 oryginalnych przedmiotów, dokumentów i zdjęć z pokładu Titanica, a także pocztówki i listy do rodziny napisane przez pasażerów czy dziennik prowadzony na bieżąco aż do dnia katastrofy. Poza tym zapoznać się można z licznymi replikami – dokładnie odtworzonymi kabinami, mostkiem kapitańskim, słynnymi schodami do sali balowej.

Dzięki ekspozycji odbiorcy poznają również fascynujące losy niektórych pasażerów – w tym Polaków, m.in. mieszkańców Krakowa i terenów obecnej Małopolski. Co prawda trudno jest jednoznacznie stwierdzić, ilu naszych rodaków płynęło na legendarnym statku, gdyż armator nie zapisywał narodowości podróżujących na listach pasażerów. Znajdziemy tam jednak polsko brzmiące nazwiska: Ostrowska, Kozłowski, Pawłowicz – jest ich kilkanaście. Często byli to Polacy przebywający już od jakiegoś czasu na emigracji – we Francji lub Wielkiej Brytanii.

Wśród pasażerów można było znaleźć m.in. Berka Trembeckiego, Polaka żydowskiego pochodzenia, który pracował w Londynie. Jako jednemu z nielicznych mężczyzn i pasażerów trzeciej klasy udało mu się przeżyć katastrofę.

Należy również wspomnieć polskiego księdza Józefa Montwiłła, który utonął rezygnując z miejsca w szalupie ratunkowej. Miał okazję się uratować, lecz zamiast tego pozostał na pokładzie tonącego statku i razem z księdzem anglikańskim oraz niemieckim benedyktynem Josephem Peruschitzem, do końca udzielał ostatniego namaszczenia. Jego ciała nigdy nie odnaleziono.

Titanic był największym na świecie pływającym hotelem. Zgodnie ze słowami jego budowniczych, miał być niezatapialny. 10 kwietnia 1912 roku transatlantyk wypłynął w swój dziewiczy rejs – z Anglii do Nowego Jorku. Dokładnie 15 kwietnia o godz. 2.20, po zderzeniu z górą lodową, Titanic zaczął tonąć, aż w końcu całkowicie zniknął pod wodą. Z 2228 osób (w niektórych źródłach można przeczytać, że na statku płynęło o 20 osób mniej) utopiło się lub zamarzło ponad 1,5 tys. pasażerów, przeżyło jedynie 712.

Za bilet normalny na wystawę trzeba zapłacić od 50 do 60 zł (droższe są bilety weekendowe), dzieci od 6 do 12 lat płacą od 35 do 40 zł, a młodsze mają darmowy wstęp.

Zamknij

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych.
Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.