11 października 2017 Anna Kolet-Iciek

W Krakowie wzrosną podatki. Kto był za, a kto przeciw?

Miasto

Dzięki głosom radnych PO i Przyjaznego Krakowa od nowego roku mieszkańcy i przedsiębiorcy zapłacą wyższe podatki.

Uchwały wprowadzające podwyżki przygotował prezydent Jacek Majchrowski. Zakładają one, że na większe wydatki będą musiały przygotować się m.in osoby prowadzące działalność gospodarczą. Zamiast dotychczasowych 22,66 zł za metr kwadratowy nieruchomości, rocznie zapłacą 23,10 zł, czyli o 44 grosze więcej. O 22 grosze więcej za metr kwadratowy wzrosną opłaty dla osób reprezentujących tzw. rzemiosła zanikające. Podwyżki przygotowano również dla zwykłych mieszkańców. Za metr kwadratowy domu zamiast 75 groszy będą musieli zapłacić 77 groszy.

Zmiany podatków zdecydowanie bardziej odczują firmy transportowe. Za posiadanie ciężarówki o masie od 3,5 do 5,5 tony trzeba będzie zapłacić 616 zł, czyli o ponad 80 zł więcej niż obecnie, im większe auto tym wyższa podwyżka, dochodząca do 120 zł za jeden pojazd.

Właściciel autobusu, w którym jest poniżej 22 miejsc siedzących będzie musiał odprowadzić do budżetu o niemal 400 zł więcej niż obecnie (czyli 1932 zł), a posiadacz większego autobusu prawie 500 zł więcej (2448 zł rocznie).

Dzięki sięgnięciu do kieszeni mieszkańców i przedsiębiorców, Kraków może zarobić rocznie o ok. 30 mln zł więcej.

Wielu radnych od samego początku miało wątpliwości, czy poprzeć przygotowane przez miasto uchwały. Ostatecznie zostały one przyjęte głosami radnych PO i Przyjaznego Krakowa. Przeciw był cały klub PiS oraz radna niezależna Małgorzata Jantos, a od głosu wstrzymał się Grzegorz Stawowy z PO, który jeszcze kilka dni temu mówił w rozmowie z nami, że Kraków jest w bardzo dobrej kondycji finansowej, więc nie musi sięgać do kieszeni mieszkańców, by podreperować swój budżet. - Samorządy mają teraz dużo pieniędzy z innych źródeł i dzięki temu nie muszą wydawać na inwestycje własnych środków - przekonywał Stawowy.

Pozostali radni PO dopiero dziś na posiedzeniu klubu ustalili, że poprą prezydenckie projekty. Wcześniej Andrzej Hawranek, przewodniczący klubu PO zaznaczał, że sam nie jest zwolennikiem wprowadzania podwyżek, ale skądś trzeba brać pieniądze na bezpłatną komunikację dla uczniów, czy sadzenie drzew.

- Ostatecznie do poparcia uchwał przekonało nas to, że te podwyżki nie są duże. Niewiele osób będzie protestować, że musi zapłacić rocznie o kilka złotych więcej podatku, a z pewnością wiele miałoby pretensje gdyby miasto nie realizowało ich oczekiwań - tłumaczy Andrzej Hawranek. - Podeszliśmy do tego racjonalnie, a nie populistycznie, jak radni PiS, którzy od lat formułują oczekiwania związane z większymi wydatkami, a nie chcą zabezpieczyć na to środków. to prosta droga do katastrofy finansowej.

Po dzisiejszym głosowaniu Włodzimierz Pietrus, przewodniczący klubu PiS zgłosił votum separatum od jego wyniku. - Martwi nas zwłaszcza wzrost podatków dla firm transportowych. Jest obawa, że wiele z nich formalnie przerejestruje działalność w inne miejsce, gdzie podatki są niższe. W praktyce nadal będą działać w Krakowie, a miasto nie dostanie z tego tytułu ani grosza - stwierdził w rozmowie z nami Włodzimierz Pietrus. Dodał również, że “pieniądze w budżecie są, tylko trzeba je wydawać po gospodarsku”.

Fot. pixabay.com

Zamknij

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych.
Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.